Zdrowe jedzenie

Krwawnik

Nazwa łacińska – Achillea millefolium – z określa go z iście śródziemnomorską przesadą. Krwawnik ma wiele listków, ale na pewno nie tysiąc na jednej roślinie. Jest byliną i należy do rodziny złożonych. Przeciętnie ma około czterdziestu pięciu centymetrów wysokości, choć potrafi dorosnąć i do 1 metra. Łodyga rozgałęzia się dopiero w obrębie kwiatostanu. Jego kwiatki są niewielkie, białe, brudnobiałe albo różowawe. Zebrane są po cztery, pięć i sześć w podobną do baldacha formę. Kwitną od czerwca do października.

Krwawnik rośnie w całej Eurazji i został dawno temu zawleczony do obu Ameryk, Australii i Nowej Zelandii. W Polsce można go znaleźć na łąkach, pastwiskach i przydrożnych rowach. Jego ulubione siedliska to miejsca wilgotne, takie jak brzegi rzek, podmokłe łąki czy torfowiska. Młode liście krwawnika można dodawać jako zieloną , bogatą w witaminy i inne interesujące substancje odżywcze, wkładkę do zup, twarogu, masła czy sałatek.

Równie chętnie wyrasta na wypielęgnowanych rabatach i wtedy jak za dotknięciem technokratycznej różdżki zamienia się w szkodliwy chwast. A tymczasem krwawnik zwiększa odporność innych roślin na choroby i wzmaga ich aromat. Używa się go też do naturalnego przyspieszenia rozkładu kompostu. Jeden mały posiekany listek wystarczy na całą taczkę. Odwary i napary z krwawnika są skuteczne, gdy trzeba się pozbyć z ogrodu mszyc, miodunek, wciornastek, przędziorka chmielowca i innych drobnych larw i gąsienic.

Zebrane podczas kwitnienia ziele trzeba wysuszyć i rozdrobnić, po czym około 80 dag zalać niewielką ilością wrzątku. Odstawić na czterdzieści minut, po czym dolać 10 litrów wody i ponownie odstawić na 36 do 48 godzin. I gotowe. Chore rośliny trzeba opryskiwać nierozcieńczonym naparem. Należy tylko tuż przed użyciem dodać do niego jakieś 20 gramów mydła na każde 10 litrów. Odwary są trwalsze, można je przechowywać, z tym że wtedy trzeba susz nie parzyć, lecz gotować przez około 30 minut, po czym przecedzić jeszcze na gorąco i zlać do naczynia, po czym szczelnie zamknąć.

Poza tym, jak ostatnio stwierdzili naukowcy z SGGW – „chwasty” i mniej szlachetne gatunki traw, w tym szczególnie babka, rdest ptasi i krwawnik najlepiej pochłaniają miejskie zanieczyszczenia. Być może za jakiś czas będzie się je specjalnie zasiewać obok jezdni?

Według Homera Achilles powstrzymywał nim upływ krwi u swych rannych towarzyszy podczas oblężenia Troi i stąd łacińska nazwa achillea. I dziś można przykładać świeże liście zarówno do stłuczonych kolan i do poważniejszych ran. Hipokrates polecał je jako lek na hemoroidy, Dioskurides zaś przy chorobie wrzodowej.

Indianie Navaho żują świeże surowe łodygi w celach afrodyzyjnych, a jeśli te nie są dostępne, piją parę godzin przed randką silny napar z suszonych roślin. Nie na darmo jest on obok damiany i rozmarynu ulubieńcem pięknej haitańskiej bogini miłości i tańca loa Erzulie Freda.

Wśród naszych pradziadów panowało przekonanie, że krwawnikowy napar ból zębów układa. Wierzyli też, że jego nasiona wrzucone do wina zapobiegają jego zepsuciu. Głęboko zakorzenionym zwyczajem jest też święto Matki Boskiej Zielnej, które kultywuje się co najmniej od V wieku, kiedy to wprowadził je cesarz Maurycy, wyznaczając je na 15 sierpnia. Tego dnia święci się w kościołach zioła lecznicze, plony zebrane z pól i kwiaty. Wśród nich nie może zabraknąć krwawnika, ale i piołunu, dziurawca, chabrów i leszczyny. Często też wplata się ususzony krwawnik w wielkanocne palemki.

Nie jest powszechnie wiadome, że krwawnik pospolity nie jest tożsamy z tym, którego używano do wyroczni I Ching w Chinach. Na terenie Azji oprócz Achillea millefolium rosną jeszcze trzy inne gatunki krwawnika, w tym Achillea sibirica, czyli Krwawnik kichawiec. Tylko ta odmiana, zwana również Achillea mangolica i Ptarmica sibirica służy do wróżenia. Najprawdopodobniej wybór właśnie tej rośliny, a nie innej do stosowania technik dywinacyjnych wynikał z podobieństwa załamania bocznych gałęzi rośliny Qi, do piktogramu „pu”, który oznacza czynności wróżebne. Kichawiec ma nieco inny pokrój , mniej listków, ale to, co go przede wszystkim różni od Achillea millefolium to wielkość. Średnia wysokość, jaką osiąga kichawiec, to 150 do 180 centymetrów! Potrafi wyrosnąć jeszcze bardziej, o czym świadczą regulacje prawne obowiązujące niegdyś w państwie środka. Tylko cesarz mógł (analogiczne przepisy dotyczyły złotego koloru) korzystać z łodyg o długości… 270 cm! Książęta krwi mogli sobie pozwolić na pałeczki o długości 210 cm. Tak wielkie okazy były z pewnością rzadkie i pożądane, a przez to bardzo cenne. Wyżsi urzędnicy cesarstwa mogli używać pałeczek 150 cm, a absolwenci szkół wyższych – 90 centymetrów. Krwawnik kichawiec spotyka się z rzadka i w Europie, lecz nie jest on tu już tak imponująco wysoki, jak w Chinach. Występuje gdzieniegdzie także w Polsce, szczególnie na Pomorzu, ale nie wyrasta do tak imponujących wysokości. Do wróżenia nadaje się co najwyżej dla studentów…

SZCZYPTA PRAKTYKI

Roślina typu: Yin.

Smak: cierpki i gorzkawy.

Charakter: chłodny, osuszający (liang).

Żywioł chiński: Drzewo/Ogień.

Chińska nazwa: Xiyangshicao/Qicaoshushiwu.

Angielska nazwa: Yarrow/Milfoil/Nosebleed.

USL: Herba Millefoli.

Surowiec leczniczy: ziele i kwiaty.

Substancje zawarte w krwawniku to:

0,25%-0,5% olejków eterycznych (azulen, tujon, cyneol, pinen, borneol),
glikozyd cyjanogenny (achilleina),
inulina,
wit C,
flawonoidy,
kwasy organiczne (np. salicylowy, izowalerianowy),
garbniki,
sterole,
żywice,
furanokumaryny,
sole mineralne (głównie mangan i magnez).

Przeciwwskazania:

U osób wrażliwych świeży sok z krwawnika może spowodować zapalenie skóry przy wystawieniu się na promienie słoneczne. Nie należy go stosować w trakcie ciąży, gdyż ma on słabe właściwości poronne.

Krwawnik stosuje się jako środek:

Ogień/Żar:

wzmacniający działanie innych ziół,
przyspieszający gojenie (ziarninowanie),
przeciwkrwotoczny (wzmaga krzepnięcie krwi),
wzmacniający krew i krążenie,
zwalniający napięcie obwodowych naczyń krwionośnych,
poprawiający ukrwienie rąk i nóg (dobry na żylaki),
poprawiający ukrwienie serca,
przy miażdżycy,
przy wrzodach żołądka i dwunastnicy (kwiat działa silniej),
napotny,
uspokajający,
przy nerwicy wegetatywnej,
przy nadpobudliwości nerwowej,

Drzewo:

odtruwający,
ściągający,
żółciopędny,
rozkurczowy dla dróg żółciowych,
pobudzający miesiączkowanie,
przy napięciu przedmiesiączkowym,

Woda:

przy nadciśnieniu,
moczopędny,
rozkurczowy dla dróg moczowych,
przy kamicy nerkowej,
łagodzący bóle miesiączkowe,
tamujący krwawienia z pochwy i pęcherza moczowego,

Metal:

przeciwzapalny,
oczyszczający,
bakteriostatyczny,
przeciwgorączkowy,
przy krwotokach płucnych,
przeciwbólowy przy kolce jelitowej,
rozkurczowy dla jelit,
przy krwawieniu z jelit,
wiatropędny,
przy wzdęciach, odbijaniu, nudnościach, zaparciach nawykowych, żylakach odbytu (kwiat działa silniej) etc.
przy stanach zapalnych skóry i błon śluzowych,
do płukania gardła,
do pielęgnacji skóry,

Ziemia:

poprawiający metabolizm,
stymulujący układ pokarmowy,
powiększający wydzielanie soku żołądkowego,
polepszający wchłanianie,
przy braku apetytu,
przy krwawieniu z wrzodów żołądka.

Trzy Łatwe Przepisy

1. Napar stosowany przy wrzodach żołądka:

1. ziele krwawnika 1,
2. ziele drapacza 1,
3. kwiat nagietka 1,
4. owoc lnu 1,
5. korzeń lukrecji 1.

1 łyżeczka suszu na szklankę wrzątku. Odstawić pod przykryciem na 10 minut. Pić trzy razy dziennie po szklance pół godziny przed posiłkiem lub co najmniej pół godziny po posiłku.

2. Napar stosowany przy dolegliwościach kobiecych – napięcie przedmiesiączkowe, bolesne miesiączkowanie, dolegliwości klimakteryjne oraz zaburzenia żołądkowo-jelitowe:

1. ziele krwawnika 2,
2. ziele przywrotnika 1,
3. koszyczki rumianku 1,
4. kwiaty jasnoty białej 1,
5. ziele pokrzywy 1,
6. kwiat mniszka 1,
7.korzeń imbiru 1.

2 łyżki suszu na 2 i 1/2 szklanki wrzątku. Wlać do termosu i wypijać porcjami w ciągu dnia.

3. Napar witaminizujący, mineralizujący i usuwający toksyny z organizmu:

1. kwiat krwawnika 1,
2. kwiat bzu czarnego 1,
3. owoc róży 1,
4. kłącze perzu 1,
5. liście robinii 1.
1 łyżeczka suszu na szklankę wrzątku. Odstawić pod przykryciem na 10 minut. Pić trzy razy dziennie po szklance pół godziny przed posiłkiem lub co najmniej pół godziny po posiłku.

Józefina Jagodzińska jest terapeutką holistyczną – zajmuje się zarówno psychoterapią, jak i medycyną naturalną, stosując ziołolecznictwo, terapię żywieniową i TCM (Tradycyjną Medycyną Chińską).

Mogą ci się spodobać także

Brak komentarzy

Odpowiedz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Kozłek

Lekarze starożytnej Grecji zalecali już w IV i V wieku p.n.e. stosowanie kozłka ze względu na jego ogólnie uspokajające działanie,...

Zamknij